Strona główna
Uroda
Jaka farba rozjaśni ciemne włosy?
Młoda kobieta w jasnej łazience zastanawia się nad rozjaśnieniem ciemnych włosów, obok leżą pudełka farb i pędzelek

Jaka farba rozjaśni ciemne włosy?

Przy naturalnie ciemnych włosach do prawdziwego, jasnego blondu najczęściej potrzebny jest rozjaśniacz do włosów, a nie zwykła farba z drogerii. Farba rozjaśniająca bez dodatku rozjaśniacza zazwyczaj podnosi kolor jedynie o 2–3 tony, więc z czerni nie zrobi platyny jednym zabiegiem. W kolejnych akapitach znajdziesz konkretne wskazówki, jaką farbę wybrać do ciemnych włosów, jak ją stosować i czym uratować kolor, jeśli wyszedł rudy, pomarańczowy lub zbyt ciemny – oraz jak przygotować włosy, by w ogóle bezpiecznie przeszły przez rozjaśnianie.

Jak działa farba, która rozjaśnia ciemne włosy?

Farba rozjaśniająca to chemiczna mieszanka barwników i utleniacza, która podnosi kolor włosów o kilka poziomów. Gdy nakładasz ją na ciemne pasma, utleniacz otwiera łuskę włosa, wypłukuje część naturalnego pigmentu, a w jego miejsce wnika nowy, jaśniejszy kolor. Im ciemniejsze włosy i im więcej mają czerwonych oraz pomarańczowych barwników, tym trudniej je rozjaśnić bez niechcianych odcieni „kurczaka”.

Co dzieje się wewnątrz włosa?

Przy rozjaśnianiu łuska włosa zostaje mocno uchylona, a pigment rozbity przez czynnik utleniający. W ciemnych włosach dominuje czerwony i pomarańczowy barwnik, więc gdy zdejmuje się wierzchnią, brązową warstwę, ujawnia się rudy lub miedziany ton. To dlatego po pierwszym rozjaśnianiu czarnych czy ciemnobrązowych włosów efekt często jest daleki od wymarzonego blondu. Taki zabieg osłabia strukturę – łatwo o łamliwość włosów, przesuszenie i szorstkość, jeśli zabraknie pielęgnacji i przerw między kolejnymi etapami.

Diagnostyka włosów przed rozjaśnianiem

Zanim sięgniesz po farbę czy rozjaśniacz do włosów, warto sprawdzić, czy Twoje pasma w ogóle są w stanie bezpiecznie przejść przez zabieg. Dobrze wykonana „diagnostyka” w domu może uchronić Cię przed wykruszaniem i gumowaniem włosów.

Test elastyczności włosa

Weź pojedynczy mokry włos i delikatnie rozciągnij go w palcach. Zdrowy włos lekko się wydłuży i wróci do pierwotnej długości. Jeśli natychmiast pęka, zamiast sprężyście się „odbić”, oznacza to skrajne przesuszenie i osłabienie struktury. W takiej sytuacji rozjaśnianie warto odłożyć o minimum 2–3 tygodnie i skupić się na intensywnej regeneracji.

Test porowatości (szklanki wody)

Wrzuć pojedynczy, czysty włos do szklanki z wodą w temperaturze pokojowej. Jeśli natychmiast opada na dno, włosy są wysokoporowate, mocno zniszczone i chłoną wszystko jak gąbka – w tym także nadmierną ilość pigmentu z farby. Włosy o niskiej porowatości będą unosić się na powierzchni lub bardzo powoli tonąć, co zwykle oznacza lepszą kondycję i większą odporność na zabiegi chemiczne.

Kuracja przygotowawcza przed zabiegiem

Jeśli test elastyczności i porowatości wypadają słabo, rozjaśnianie odłóż na później. Przez najbliższe 2–3 tygodnie stosuj:

  • maski z keratyną i olejami (np. arganowym, z nasion) co najmniej dwa razy w tygodniu,
  • łagodne szampony bez silnych detergentów,
  • serum silikonowe na końcówki po każdym myciu, żeby ograniczyć łamanie i kruszenie.

Taka „kwarantanna” włosów znacząco zwiększa szansę, że po rozjaśnianiu pozostaną one miękkie i sprężyste, zamiast przypominać siano.

Peeling skóry głowy i włosów przed farbowaniem

Bezpośrednio przed koloryzacją warto wykonać peeling chemiczny skóry głowy i włosów – na przykład z kwasami lub enzymami. Usuwa on martwy naskórek oraz nagromadzone resztki kosmetyków stylizacyjnych, dzięki czemu farba lub rozjaśniacz mogą równomierniej i głębiej penetrować włos. To przekłada się na bardziej jednolity kolor, bez jaśniejszych i ciemniejszych plam.

Farba a rozjaśniacz – na czym polega różnica?

Rozjaśniacz do włosów (proszek lub krem z oksydantem) ma jedno zadanie – maksymalnie usunąć pigment z włosa. Nie wnosi gotowego koloru, dlatego po nim zwykle nakłada się toner albo farbę w wybranym odcieniu. Farba rozjaśniająca działa łagodniej: jednocześnie trochę wybiela naturalny pigment i dokłada nowy, dzięki czemu podnosi kolor o około 2–4 tony. Na naturalnym ciemnym blondzie czy jasnym brązie taka farba da ładny jasny blond, ale na czerni lub ciemnym brązie zazwyczaj pojawi się rudość albo pomarańcz.

Przy bardzo ciemnych lub czarnych włosach jedna aplikacja farby rozjaśniającej nie zrobi platynowego blondu – pierwszym etapem będzie zawsze rudy, miedziany lub żółty odcień.

Jaka farba rozjaśni ciemne włosy w domu?

Dobór produktu zależy od tego, czy Twoje włosy są naturalnie ciemne, czy już farbowane, oraz jak duży skok kolorystyczny chcesz uzyskać. Inaczej podejdziemy do naturalnego ciemnego blondu, a zupełnie inaczej do wieloletniej czerni z pudełka.

Naturalnie ciemne włosy

Jeśli masz naturalny brąz lub bardzo ciemny blond, a marzy Ci się rozjaśnienie o 1–3 tony, możesz sięgnąć po mocniejszą farbę rozjaśniającą. Warto szukać opisów typu „superrozjaśniająca”, „dla ciemnych włosów” czy „rozjaśnia o 3–4 tony”. Takie produkty zawierają wyższe stężenie utleniacza i więcej barwnika neutralizującego ciepłe tony. Przy naturalnie ciemnych włosach dobrym kierunkiem jest ciepły blond, miodowy lub beżowy – wtedy ewentualna złota poświata wygląda miękko i naturalnie, a nie jak „żółtko”.

Jeśli zależy Ci na jak najmniejszym uszkodzeniu włosa, a nie musisz od razu osiągnąć bardzo jasnego blondu, możesz rozważyć produkty rozjaśniające stopniowo, np. L’Oreal Casting Sunkiss Jelly. To żel bez amoniaku z olejkiem kameliowym, który powoli rozjaśnia włosy maksymalnie o 2 tony, dając efekt pasm muśniętych słońcem, idealny przy naturalnym brązie lub ciemnym blondzie.

Włosy wcześniej farbowane na ciemno

Tu pojawia się największy problem. Farba nie rozjaśnia farby – na ciemne, sztuczne pigmenty nałożona jasna farba da co najwyżej lekki refleks, często rudo-brązowy. Przy wieloletniej czerni, ciemnym brązie albo bordo potrzebna jest dekoloryzacja, czyli ściągnięcie koloru rozjaśniaczem do włosów, etapami. Z ciemnego barwnika najtrudniej usunąć czerwony pigment, więc po pierwszym rozjaśnianiu zobaczysz rudość lub pomarańcz. Dopiero po przerwie i regeneracji można powtórzyć zabieg albo wyrównać kolor przy pomocy farby ton w ton w chłodniejszym odcieniu.

Ciemne, farbowane włosy traktuj jak projekt na kilka miesięcy – lepsze trzy łagodne rozjaśniania niż jedno agresywne, po którym włosy się wykruszą.

Farby z amoniakiem i bez amoniaku – kiedy którą wybrać?

Farby z amoniakiem silniej otwierają łuskę włosa, dlatego lepiej radzą sobie z rozjaśnianiem ciemnego pigmentu. Sprawdzą się, gdy chcesz wyjść z naturalnego brązu na jasny blond lub potrzebujesz mocniejszego działania na opornych włosach. Wersje bez amoniaku są łagodniejsze – idealne, gdy włosy są delikatne, rozjaśniasz je tylko o 1–2 tony albo chcesz jedynie odświeżyć blond beżowy czy naturalny odcień, nie zmieniając drastycznie poziomu koloru.

W segmencie profesjonalnym godne uwagi są m.in.:

  • L’Oreal Professionnel Inoa Supreme – farba bez amoniaku oparta na technologii ODS2 (Oil Delivery System), w której pigment wprowadzany jest w głąb włosa za pomocą olejów. Chroni strukturę, daje bardzo komfortową aplikację i ma działanie anti-age, świetne przy włosach dojrzałych i siwych.
  • Matrix SoColor Extra Coverage – wykorzystuje technologię Color Grip, dzięki której pigment głęboko penetruje nawet najbardziej oporne, grube i siwe włosy, gwarantując równomierne pokrycie i przewidywalny efekt.
  • Wella Koleston Perfect – zawiera molekuły HDC odpowiedzialne za wyjątkowo czyste, intensywne i długotrwałe odcienie; dobrze sprawdza się przy bardziej wymagających metamorfozach.
  • Schwarzkopf Gliss Color – drogeryjna farba z dodatkiem kwasu hialuronowego, który dba o nawilżenie i wygładzenie podczas koloryzacji, co ułatwia uzyskanie chłodniejszego, lśniącego blondu.
Rodzaj produktu Realne rozjaśnienie Najlepsze do jakich włosów
Farba bez amoniaku ok. 1–2 tony naturalny ciemny blond, lekka zmiana koloru, włosy delikatne
Farba z amoniakiem (superrozjaśniająca) ok. 2–4 tony naturalny brąz, przejście do jasnego lub średniego blondu
Rozjaśniacz do włosów (proszek/krem z oksydantem) do 7–9 tonów czarne i bardzo ciemne włosy, mocna zmiana koloru

Techniczne aspekty rozjaśniania – oksydanty i proporcje

Nawet najlepszy produkt nie da dobrego efektu, jeśli źle dobierzesz stężenie oksydantu (wody utlenionej) albo proporcje mieszania.

Dobór stężenia oksydantu

  • 3% – do lekkich kąpieli rozjaśniających i odświeżenia koloru; podnosi poziom o ok. 1 ton, dobre przy delikatnych włosach.
  • 6% – standard do rozjaśniania o 2–3 tony oraz do większości farb superrozjaśniających; kompromis między skutecznością a bezpieczeństwem.
  • 9% – do włosów grubych i bardzo opornych, pozwala na rozjaśnienie o 3–4 tony, ale wymaga większej ostrożności i pilnowania czasu.
  • 12% – stężenie ekstremalne, używane tylko przy naturalnie bardzo ciemnych (czarnych) pasmach i wyłącznie przez osoby z doświadczeniem. Przy nieumiejętnym użyciu łatwo prowadzi do poważnych uszkodzeń, mimo że teoretycznie pozwala zejść 5–6 tonów w dół.

Proporcje mieszania rozjaśniacza z oksydantem

  • 1:1 – gęsta konsystencja idealna do precyzyjnych refleksów i pasemek, gdy nie chcesz, by mieszanka spływała z włosów.
  • 1:1,5 – standardowa proporcja do klasycznego, pełnego rozjaśniania długości.
  • 1:2 – rzadsza konsystencja, wykorzystywana przy kąpielach rozjaśniających, ułatwia szybką aplikację na całe włosy.

Istnieje też łagodniejsza forma dekoloryzacji – kąpiel rozjaśniająca z farbą. Polega na zmieszaniu rozjaśniacza, farby blond oraz oksydantu 6% w proporcji 1:1:2. Taki miks delikatniej ściąga ciemny pigment i jednocześnie wprowadza nowy odcień, co może być dobrym rozwiązaniem przy zbyt ciemnym brązie lub „przygaszonym” blondzie.

Jak bezpiecznie rozjaśniać bardzo ciemne i czarne włosy?

Czarne lub bardzo ciemne włosy (naturalne i farbowane) wymagają szczególnie ostrożnego podejścia. Jednorazowe, mocne rozjaśnienie „na siłę” kończy się często pomarańczowym kolorem i dramatycznym zniszczeniem pasm.

Etapy rozjaśniania krok po kroku

Gdy startujesz z czerni, sensowny plan wygląda następująco: najpierw pierwsze rozjaśnianie ciemnych włosów – najczęściej wychodzi brązowo-rudy lub intensywnie rudy kolor. Potem robisz przerwę około miesiąca, w trakcie której stawiasz na maski, olejowanie włosów, podcięcie zniszczonych końcówek. Kolejny etap to drugie rozjaśnianie, po którym kolor zbliża się do żółtawego lub jasnorudego blondu. Na tym poziomie można już użyć tonera w chłodnej tonacji, żeby zneutralizować niechciane ciepło i uzyskać coś w stronę popielatego blondu lub beżu.

Przy najbardziej opornych włosach potrzebne jest trzecie rozjaśnianie znowu z przerwą na regenerację. Im lepiej dbasz o włosy między zabiegami, tym większa szansa, że wytrzymają drogę od czerni do platynowego blondu bez wykruszania. Zawsze warto wykonać test pasma – nałożyć mieszankę tylko na jedno, ukryte pasemko, sprawdzić jak reaguje kolor i kondycja, zamiast ryzykować całą głową.

Profesjonalne rozjaśniacze do zadań specjalnych

Przy bardzo ciemnej bazie i dużym skoku koloru lepiej postawić na profesjonalne rozjaśniacze, które jednocześnie działają mocno i możliwie łagodnie dla struktury włosa:

  • Schwarzkopf BlondMe Premium Lift 9+ – zaawansowany proszek dekoloryzujący, umożliwia ekstremalne rozjaśnienie nawet o 9 tonów. Zawiera składniki kondycjonujące, które minimalizują uszkodzenia mostków dwusiarczkowych, dzięki czemu włosy po zabiegu są mniej łamliwe.
  • Scandic Profis Silver – bezpyłowy rozjaśniacz profesjonalny wzbogacony o keratynę. Białko to podczas procesu utleniania wypełnia ubytki w strukturze włosa, co pomaga utrzymać lepszą sprężystość i gładkość pasm.
  • Do neutralizacji żółtych tonów po rozjaśnianiu świetnie sprawdza się linia Inebrya Blondesse – to specjalistyczne produkty o kwaśnym pH, stworzone właśnie po to, by skutecznie tonować i domykać łuski po mocnym rozjaśnieniu.

Kiedy lepiej iść do fryzjera?

Samodzielne rozjaśnianie bardzo ciemnych włosów to ryzyko, szczególnie jeśli pasma są już osłabione stylizacją na gorąco czy wcześniejszą koloryzacją. Profesjonalista dobierze stężenie oksydantu, czas trzymania mieszanki, a zamiast „blond na raz” zaproponuje balejaż, pasemka albo ombre, które rozłożą zmianę koloru w czasie. W salonie fryzjer może też wykonać tzw. kąpiel rozjaśniającą – delikatniejsze połączenie rozjaśniacza z szamponem – dobre, gdy chcesz zejść zbyt ciemnego brązu tylko o kilka tonów.

Jeśli po czarnej farbie ktoś obiecuje Ci platynowy blond w jedno popołudnie, to znak ostrzegawczy, a nie powód do radości.

Dlaczego farba po koloryzacji wychodzi zbyt ciemna?

Nie zawsze problemem jest rudość czy żółty blond – wiele osób zmaga się z odwrotną sytuacją: kolor po farbowaniu wychodzi znacznie ciemniejszy niż na opakowaniu.

  • Błędny dobór poziomu kolorystycznego – wybór poziomu 4 zamiast 6 na skali kolorów automatycznie daje efekt bardzo ciemnego brązu, optycznie wpadającego w czerń.
  • Zbyt niski oksydant (np. 3%) – przy ciemnych pigmentach nie otwiera dostatecznie łusek włosa, co powoduje skumulowanie się barwnika głównie na powierzchni i optyczne przyciemnienie.
  • Efekt nadbudowania pigmentu – nakładanie tej samej permanentnej farby na całą długość włosów przy każdym odświeżaniu odrostu powoduje kumulację barwnika i stopniowe ciemnienie końcówek.
  • Wysoka porowatość pasm – suche, zniszczone włosy chłoną znacznie więcej pigmentu niż zdrowe, co daje ciemniejszy i bardziej matowy efekt końcowy, zwłaszcza na długości.

Przy odświeżaniu koloru na ciemnej bazie warto więc farbę nakładać głównie na odrost, a długość traktować farbą ton w ton lub tonerem o niższym stężeniu oksydantu.

Domowe i ratunkowe metody ściągania koloru

Jeśli mimo ostrożności wyszedł za ciemny brąz, „czarna” czekolada lub niechciany odcień, można spróbować domowych sposobów na jego złagodzenie. Najlepiej działają w ciągu pierwszych 48 godzin po koloryzacji, zanim pigment mocno „zwiąże się” ze strukturą włosa.

  • Mycie szamponem przeciwłupieżowym lub chelatującym (z EDTA) – gorąca woda rozchyla łuski, a silne detergenty (SLS/SLES) i składniki aktywne, takie jak siarczek selenu czy kwas salicylowy, pomagają wypłukać część sztucznego pigmentu. Pozostawienie piany na włosach na ok. 2 minuty pozwala po 2–3 myciach zbić kolor nawet o 1,5 tonu.
  • Mieszanka sody oczyszczonej z szamponem – 1 łyżka sody wymieszana z porcją szamponu oczyszczającego. Podnosi pH, rozchyla łuskę włosa i pomaga ruszyć pigment, co może rozjaśnić kolor o 1–2 tony. Po zabiegu koniecznie nałóż bogatą maskę emolientową lub zastosuj płukankę zakwaszającą, by domknąć łuski.
  • Płukanka octowa lub cytrynowa – 1 łyżka octu jabłkowego lub soku z cytryny na 1 litr wody. Stosowana 1–2 razy w tygodniu domyka łuski, dodaje blasku i może odrobinę „rozświetlić” farbę o ułamek tonu.
  • Maska z miodu i cynamonu – 3 łyżki miodu, 1 łyżka cynamonu i 1 łyżka odżywki. Miód w kontakcie z wodą uwalnia śladowe ilości nadtlenku wodoru (naturalnego utleniacza), a cynamon stymuluje krążenie i delikatnie wspiera rozjaśnianie. Trzymana na włosach przez 1–4 godziny, powtarzana kilka razy, może rozjaśnić pasma o ok. pół tonu.

Pamiętaj, że są to metody ratunkowe – im mocniej działają na pigment, tym większe ryzyko dodatkowego przesuszenia, dlatego zawsze łącz je z intensywną pielęgnacją nawilżająco–emolientową.

Jak pozbyć się żółtych i pomarańczowych odcieni?

Nawet najlepiej przeprowadzone rozjaśnianie na ciemnej bazie odsłania ciepłe tony. Dlatego sama farba to za mało – potrzebne są produkty, które skorygują kolor i utrzymają chłodny lub neutralny odcień między koloryzacjami.

Zasada koła barw w tonowaniu

Tonowanie opiera się na kole barw. Dodanie pigmentu przeciwnego neutralizuje niechciany odcień, ale nie rozjaśnia poziomu kolorystycznego. Przykładowo:

  • niebieski/popielaty toner tłumi miedziane, rude połyski w brązach,
  • fiolet neutralizuje żółć w blondach,
  • zielonkawy odcień może przygasić zbyt intensywną czerwień.

Jeśli więc masz rudy brąz i dodasz toner popielaty, miedziana poświata zniknie lub się osłabi, ale sam kolor pozostanie podobnie ciemny.

Toner

Toner to farba ton w ton z mniejszą ilością utleniacza i dużą dawką pigmentu. Nie rozjaśnia włosa dalej, tylko „przykrywa” żółć, pomarańcz czy rudość na już rozjaśnionej bazie. Wybierasz poziom koloru zbliżony do tego, który masz obecnie, ale w chłodnej tonacji – popiel, perła, beż. Pigment nie wnika głęboko, utrzymuje się do około 20–24 myć, stopniowo się wypłukując. Dzięki temu możesz korygować blond bez kolejnego agresywnego zabiegu.

Fioletowy szampon i płukanki

Fioletowy szampon zawiera fioletowe pigmenty, które optycznie neutralizują żółty odcień, a czasem też lekką pomarańcz. Przy bardziej „rudych” włosach pomocne są także produkty z niebieskimi pigmentami. Taki kosmetyk stosujesz raz lub dwa razy w tygodniu, zostawiając pianę na włosach przez kilka minut. Zbyt częste używanie może przesuszać pasma, dlatego dobrze po nim nałożyć bogatszą odżywkę do włosów lub maskę.

W utrzymaniu chłodnego blondu po mocnym rozjaśnianiu dobrze sprawdzają się także wspomniane już produkty o kwaśnym pH, takie jak seria Inebrya Blondesse. Pomagają one skutecznie neutralizować żółte tony i jednocześnie domykać łuskę włosa, co przedłuża trwałość efektu tonowania.

Najładniejszy chłodny blond to duet: dobrze dobrany poziom rozjaśnienia plus regularnie stosowany toner albo fioletowy szampon.

Jak dbać o rozjaśnione włosy blond?

Rozjaśnianie – farbą czy rozjaśniaczem – zawsze nadwyręża włosy. Jeśli chcesz, żeby jasny kolor wyglądał na luksusowy, a nie „spalony”, potrzebujesz planu pielęgnacji. Podstawą są delikatne, łagodne szampony bez silnych detergentów oraz lekkie odżywki po każdym myciu. Bardzo dobre efekty daje regularne olejowanie włosów (np. olejem kokosowym lub z nasion), które uzupełnia lipidy i wygładza łuskę.

Rozjaśnione pasma źle znoszą stylizację na gorąco. Suszarkę ustawiaj na chłodny nawiew – suszenie chłodnym powietrzem domyka łuskę i zmniejsza puszenie. Prostownicę i lokówkę ogranicz do wyjątkowych sytuacji i zawsze używaj kosmetyków termoochronnych. Przy rozczesywaniu świetnie sprawdza się szczotka z naturalnym włosiem, która równomiernie rozprowadza sebum i nabłyszcza długość. Dla bezpieczeństwa koloru warto chronić włosy przed nadmierną ekspozycją na słońce, sięgając po produkty z filtrami UV lub po prostu zakładając kapelusz.

Jeśli po koloryzacji widzisz, że końcówki są mocno przesuszone i łamliwe, lepiej je skrócić. Zdrowy, nieco krótszy jasny blond zawsze wygląda lepiej niż długie, ale matowe i poszarpane pasma.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Dlaczego zwykła farba drogeryjna zazwyczaj nie pozwala uzyskać platynowego blondu z ciemnych włosów?

Standardowa farba bez użycia rozjaśniacza podnosi kolor jedynie o 2–3 tony. Aby przejść z czerni do bardzo jasnego blondu, niezbędny jest mocniejszy środek, czyli rozjaśniacz.

Jak sprawdzić w domowych warunkach, czy włosy są gotowe na rozjaśnianie?

Należy wykonać test elastyczności, delikatnie rozciągając mokry włos, oraz test porowatości, sprawdzając czy włos opada na dno szklanki z wodą. Jeśli włosy pękają lub natychmiast toną, warto przełożyć zabieg o kilka tygodni na rzecz regeneracji.

Jaka jest główna różnica w działaniu między farbą rozjaśniającą a profesjonalnym rozjaśniaczem?

Rozjaśniacz usuwa pigment z włosa, nie dodając nowego koloru, co pozwala na radykalną zmianę nawet o 9 tonów. Farba rozjaśniająca działa subtelniej, ponieważ jednocześnie delikatnie wywabia naturalny pigment i wprowadza nowy odcień.

Jakie kroki podjąć, gdy po rozjaśnianiu czarnych włosów pojawił się niechciany rudy odcień?

Po pierwszym etapie rozjaśniania należy zrobić przerwę na intensywną regenerację i podcięcie końcówek. Następnie, po kolejnym zabiegu rozjaśniającym, można użyć tonera w chłodnej tonacji, aby zneutralizować pozostałe ciepłe tony.

Dlaczego po samodzielnym farbowaniu włosy często wychodzą znacznie ciemniejsze niż na opakowaniu?

Przyczyną może być wybór zbyt niskiego stężenia oksydantu, nadbudowanie pigmentu przy regularnym farbowaniu całej długości lub wysoka porowatość włosów. Suche i zniszczone pasma wchłaniają znacznie więcej barwnika, co skutkuje głębszym, ciemniejszym kolorem.

Jakie metody domowe pomagają rozjaśnić włosy, jeśli kolor po zabiegu okazał się zbyt ciemny?

Można spróbować mycia szamponem przeciwłupieżowym, mieszanki sody z szamponem lub płukanki z octu jabłkowego. Metody te pomagają wypłukać część pigmentu, szczególnie jeśli zostaną zastosowane w ciągu pierwszych 48 godzin od koloryzacji.

Redakcja naturvita.pl

W redakcji naturvita.pl z pasją zgłębiamy świat urody, mody, diety i zdrowia. Naszą wiedzą dzielimy się z czytelnikami, aby pomóc im lepiej zrozumieć te tematy i wprowadzać zdrowe nawyki w codziennym życiu. Stawiamy na prostotę i inspirujemy do odkrywania piękna w każdej sferze życia.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?