Najprościej mówiąc, olejowanie włosów warto robić olejem dobranym do ich porowatości – inne tłuszcze lubią włosy wysokoporowate, a inne nisko- czy średnioporowate. Gdy dopasujesz rodzaj oleju i sposób aplikacji, pasma stają się gładsze, mocniejsze i bardziej błyszczące już po kilku zabiegach. W tym tekście znajdziesz konkretne wskazówki, czym i jak olejować włosy, żeby faktycznie to działało.
Czym w ogóle jest olejowanie włosów?
Olejowanie włosów to prosty zabieg pielęgnacyjny, który polega na nałożeniu na pasma naturalnego oleju roślinnego na czas od około 30 minut do nawet 8 godzin. Tłuszcze roślinne tworzą na włosie cienki film, ograniczają pęcznienie włosów, zmniejszają utratę wody i pomagają domknąć łuski. Ta cienka warstwa fizycznie redukuje tarcie między pasmami, dzięki czemu włosy mniej się plączą, łatwiej się rozczesują i są mniej narażone na uszkodzenia mechaniczne.
Naturalne oleje są także źródłem nie tylko kwasów tłuszczowych i witamin, ale również fitosteroli, które mogą częściowo wnikać w strukturę włosa i okolice cebulek, wspierając ich regenerację oraz naturalne procesy naprawcze. Substancje odżywcze obecne w olejach pomagają dodatkowo dotlenić komórki skóry głowy, co sprzyja lepszemu odżywieniu mieszków włosowych.
Przy systematycznym stosowaniu – zwykle 1–3 razy w tygodniu – włosy stają się bardziej odporne na uszkodzenia, wygładzone i lepiej się układają. Regularne, choćby punktowe, zabezpieczanie samych końcówek olejem działa jak ochronny “top coat”: zmniejsza łamliwość i widoczność rozdwojonych końców oraz opóźnia konieczność podcinania.
Ten rytuał wywodzi się z tradycji ajurwedyjskiej z Indii, gdzie oleje wykorzystywano nie tylko na długości, ale też na skórę głowy. Delikatny masaż z dodatkiem oleju poprawia mikrokrążenie, co wspiera stymulację wzrostu włosów i ogranicza nadmierne wypadanie włosów. Dobrze dobrany tłuszcz pomaga też złagodzić podrażnienia skóry głowy i może wspierać walkę z łupieżem.
Regularne olejowanie wygładza łuski, zmniejsza puszenie, wzmacnia włosy i tworzy na nich warstwę ochronną przed promieniowaniem UV oraz zanieczyszczeniami powietrza, a także mechanicznie ogranicza tarcie między pasmami.
Jak dobrać olej do porowatości włosów?
Podstawą świadomej pielęgnacji jest porowatość włosów, czyli stopień odchylenia łusek od kory. Wyróżniamy trzy główne typy: włosy niskoporowate, średnioporowate i włosy wysokoporowate. Od tego parametru zależy, czy lepiej sprawdzą się oleje z wielonienasyconymi kwasami tłuszczowymi, czy z przewagą nasyconych kwasów tłuszczowych, a także jak głęboko dany olej będzie w stanie penetrować włos.
Jak sprawdzić porowatość włosów?
Najczęściej stosowany domowy sposób to test ze szklanką wody. Wystarczy włożyć pojedynczy włos do naczynia z wodą i obserwować, co się dzieje przez kilka minut. Włos, który szybko pochłania wodę i opada na dno, zwykle ma wysoką porowatość, a ten utrzymujący się na powierzchni – niską. To oczywiście metoda orientacyjna, ale w wielu przypadkach wystarczająca, żeby dobrać pierwsze oleje do testów. W praktyce porowatość warto też ocenić “organoleptycznie” – po łatwości puszenia, tempie wysychania i podatności na stylizację.
Olejowanie włosów wysokoporowatych – jakie oleje wybrać?
Przy wysokiej porowatości łuski są mocno rozchylone, pasma szybko schną, łatwo się puszą i tracą połysk. Dobrze reagują na oleje bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, czyli takie, które mają co najmniej dwa wiązania podwójne w łańcuchu i 18 lub więcej atomów węgla. Do tej grupy należą między innymi kwas linolowy, kwas alfa-linolenowy, kwas gamma-linolenowy czy kwas arachidonowy. Ich rozbudowana struktura sprawia, że słabiej penetrują włos, za to świetnie osiadają na jego powierzchni i pomagają domknąć łuski.
Przy takim typie pasm warto sięgnąć po oleje: olej lniany, olej z wiesiołka, olej z ogórecznika, olej z pestek winogron, olej z czarnuszki, olej konopny oraz olej słonecznikowy. Dobrze spisują się także oleje z nasion chia, rokitnika, aronii albo z kiełków pszenicy. Wysokoporowate loki i fale często wręcz „piją” tego typu tłuszcze i odwdzięczają się miękkością oraz wyraźniejszym skrętem.
Na rynku dostępne są również gotowe mieszanki skomponowane specjalnie z myślą o takim typie pasm, np. OnlyBio Hair Balance do włosów wysokoporowatych (ok. 23 zł), które łączą kilka olejów wielonienasyconych i ułatwiają dobranie proporcji początkującym.
Olejowanie włosów średnioporowatych – co się sprawdza?
Włosy średnioporowate to najczęstszy typ – mają lekko uchylone łuski, umiarkowaną tendencję do puszenia i zwykle potrzebują równowagi między nawilżeniem a ochroną. Dobrą bazą są tu oleje bogate w jednonienasycone kwasy tłuszczowe. W ich cząsteczce znajduje się jedno wiązanie podwójne, co przekłada się na całkiem dobrą zdolność wnikania w strukturę włosa, a jednocześnie tworzenie delikatnej warstwy ochronnej.
W praktyce warto testować takie produkty jak: olej z awokado, olej ze słodkich migdałów, olej makadamia, olej jojoba, olej z pestek moreli, olej arganowy, olej śliwkowy, olej kameliowy czy olej ryżowy. Ciekawą opcją jest też oliwa z oliwek, która zawiera skwalan i witaminę E, dzięki czemu pasma zyskują elastyczność i lepiej znoszą stylizację.
Dla bardziej wymagających włosów średnioporowatych dobrze sprawdza się również olej rycynowy – gęsty, cięższy, ale silnie regenerujący. Zwykle stosuje się go jednak w niewielkiej ilości lub w mieszankach, ponieważ bywa trudny do zmycia i może obciążać fryzurę, zwłaszcza przy przetłuszczającej się skórze głowy.
Gotowym przykładem kompozycji pod średnią porowatość jest np. Anwen Mango (ok. 30 zł), zawierający oleje: migdałowy, śliwkowy i kameliowy – dobrane tak, by zapewnić równowagę między wygładzeniem a elastycznością.
Olejowanie włosów niskoporowatych – jakie tłuszcze wybrać?
Przy niskiej porowatości łuski ściśle przylegają do kory, włosy są gładkie, błyszczące i zwykle nie sprawiają problemów z nawilżeniem. Często jednak ciężko się je stylizuje. Takie pasma najlepiej znoszą oleje z przewagą nasyconych kwasów tłuszczowych, które nie mają wiązań podwójnych, za to zawierają więcej niż 10 atomów węgla w łańcuchu. Przykładami są kwas palmitynowy, kwas stearynowy czy kwas laurynowy.
Dla tego typu włosów najczęściej poleca się: olej kokosowy, olej palmowy, olej babassu, olej Monoi, masło shea czy masło murumuru. U wielu osób dobrze działa też olej z baobabu. Warto nakładać mniejsze ilości i obserwować, czy pasma nie stają się zbyt obciążone lub sztywne, oraz unikać bardzo ciężkich olejów i maseł tuż przy skórze głowy.
Praktycznym wyborem może być gotowa mieszanka, np. OnlyBio Hair Balance do włosów niskoporowatych o zapachu gorzkiej pomarańczy (ok. 23 zł), opracowana tak, by nie przeciążać gładkich z natury pasm.
| Typ porowatości | Dominujący typ kwasów tłuszczowych | Przykładowe oleje |
| Niska | Nasycone | olej kokosowy, olej palmowy, masło shea |
| Średnia | Jednonienasycone | olej z awokado, olej makadamia, olej ze słodkich migdałów |
| Wysoka | Wielonienasycone | olej lniany, olej z wiesiołka, olej z pestek winogron |
Jak olejować włosy krok po kroku?
Skuteczność zabiegu zależy nie tylko od dobranego oleju, ale też od techniki. W 2026 roku wśród włosomaniaczek najczęściej stosuje się kilka metod: olejowanie na sucho, olejowanie na mokro, olejowanie w misce, olejowanie na odżywkę, olejowanie na podkład oraz wygodne mieszanki-serum w sprayu. Każda z nich ma nieco inne zalety i lepiej sprawdza się przy konkretnych typach włosów.
Olejowanie na sucho
To najprostszy wariant. Nakładasz olej na suche, nieumyte włosy bez lakieru, pianek czy żeli. Na długość zwykle wystarcza 2–3 łyżki, w zależności od gęstości i długości pasm (w przypadku włosów bardzo cienkich i delikatnych – często mniej niż 1 łyżka). Najpierw rozgrzej tłuszcz w dłoniach, a potem rozprowadź go na włosach – od ucha w dół lub także u nasady, jeśli skóra głowy tego potrzebuje. Przy tej metodzie łatwo zobaczyć, które pasma są już pokryte, ale później może być potrzebne dokładniejsze emulgowanie oleju, żeby uniknąć obciążenia.
Przy włosach cienkich i oklapających lepiej ograniczyć się do samej długości – od linii uszu w dół. To zmniejsza ryzyko utraty objętości u nasady.
Olejowanie na mokro
W tej technice olej nakłada się na włosy zwilżone wodą albo hydrolatem. Ważne, żeby woda nie spływała po kosmykach – nadmiar najlepiej odcisnąć ręcznikiem. Na tak przygotowaną bazę rozprowadzasz wybrany tłuszcz, pasmo po paśmie. Ten sposób dobrze sprawdza się u osób, których włosy potrzebują nawilżenia, bo woda lub hydrolat zostają „zamknięte” pod warstwą oleju.
Olejowanie w misce
Ta metoda polega na zanurzeniu długości włosów w misce z ciepłą wodą i niewielką ilością oleju przez około 1–2 minuty. Później delikatnie odciskasz nadmiar i upinasz włosy. Taki sposób ułatwia równomierne pokrycie pasm nawet przy bardzo gęstej czuprynie. To dobra opcja dla osób początkujących, które boją się nałożyć zbyt dużo produktu bezpośrednio z dłoni.
Warto użyć wody przegotowanej – jest bardziej miękka, co sprzyja lepszemu wchłanianiu składników. Do miski można dodać też kilka kropel czystego żelu aloesowego, mleczka pszczelego lub kwasu hialuronowego, by dodatkowo nawilżyć pasma przed ich “zamknięciem” olejem.
Dla wzmocnienia efektu możesz zastosować tzw. efekt sauny: po nałożeniu oleju załóż czepek foliowy, a na niego ciepłą zimową czapkę lub podgrzany ręcznik. Delikatne podniesienie temperatury przyspiesza otwieranie się łusek, co potęguje wchłanianie substancji odżywczych.
Olejowanie na odżywkę i na podkład
Przy metodzie „na odżywkę” najpierw nakładasz odżywkę, a potem olej albo odwrotnie – ważne, żeby oba produkty spotkały się na włosach. Odżywka ma w składzie humektanty, takie jak gliceryna, propanediol czy sorbitol, a także proteiny i emolienty, dzięki czemu pasma dostają pełny zestaw składników. Ten sposób ułatwia też późniejsze zmywanie i dobrze sprawdza się u osób z tendencją do przetłuszczania, bo olej nie przylega tak mocno do włosa.
Olejowanie na podkład opiera się na wcześniejszym nałożeniu nawilżacza – żelu aloesowego, kwasu hialuronowego, hydrolatu albo lekkiej maski. Dopiero na tak przygotowaną bazę trafia olej. Taki duet sprawdza się przy włosach, które szybko się wysuszają, bo pomaga dłużej utrzymać wodę w strukturze włosa.
Olejowanie jako serum w sprayu (metoda 1:1:1)
Dla osób zabieganych dobrym rozwiązaniem jest stworzenie własnego serum olejowego w atomizerze. W czystej butelce wymieszaj w równych proporcjach (np. po 10 ml): wybrany olej, odżywkę bez silikonów oraz wodę, hydrolat lub sok z aloesu. Przed każdym użyciem energicznie wstrząśnij, następnie rozpyl mieszankę na suche włosy (głównie na długość) i pozostaw na ok. 60 minut, po czym zmyj jak klasyczne olejowanie. To wygodna metoda, która pozwala na bardzo równomierne pokrycie pasm niewielką ilością produktu.
Olejowanie na noc – zasady bezpieczeństwa
Olejowanie na noc szczególnie dobrze służy włosom wysokoporowatym i bardzo suchym, ale wymaga kilku zasad. Taki zabieg wykonuj wyłącznie na suchych włosach – mokre pasma trzymane przez wiele godzin pod czepkiem mogą się nadmiernie rozmiękczyć, stać się podatne na uszkodzenia i stracić objętość. Wybierz olej o neutralnym zapachu, aby nie przeszkadzał podczas snu, a głowę zabezpiecz satynowym czepkiem lub chustą, by ograniczyć tarcie o poduszkę.
Ile trzymać olej na włosach?
Czas trzymania oleju to zwykle minimum 30–40 minut, ale wiele osób wydłuża go do 2–3 godzin czy nawet całej nocy. Wysokoporowate pasma często świetnie reagują na dłuższe kuracje, natomiast przy niskiej porowatości lepiej zacząć od około godziny, żeby nie przeciążyć fryzury. Sporo zależy też od typu użytego oleju – cięższe masła wolniej się wchłaniają niż lekkie, płynne tłuszcze.
Dla bardzo suchych i zniszczonych włosów często najlepiej sprawdzają się 2–3 sesje olejowania tygodniowo, dla pozostałych typów zwykle wystarcza jeden zabieg na tydzień.
Jak zmywać olej z włosów?
Dobrze wykonane olejowanie łatwo zepsuć zbyt agresywnym myciem. Silnie detergujące formuły, takie jak szampon z SLS, potrafią w jednej chwili odebrać włosom wypracowaną miękkość i elastyczność. Delikatniejsze jest mycie przy pomocy łagodnego szamponu bez SLS po wcześniejszym emulgowaniu oleju.
Emulgowanie oleju polega na tym, że przed użyciem szamponu nakładasz na olejowane włosy porcję odżywki do włosów. Ten produkt ma w składzie emulgatory, które łączą cząsteczki wody i tłuszczu. Dzięki temu olej schodzi łagodniej, a pasma zostają miękkie i gładkie.
Dwa sprawdzone schematy emulgowania
Metoda 1 – z myciem wstępnym: najpierw spłucz olej ciepłą wodą, delikatnie odciśnij nadmiar, następnie nałóż odżywkę lub maskę na długość włosów i pozostaw na 20–30 minut. Po tym czasie spłucz ją, a dopiero potem umyj włosy łagodnym szamponem. Ta metoda dobrze sprawdza się przy cięższych olejach (np. rycynowym) i bardzo suchych pasmach.
Metoda 2 – bezpośrednia: nałóż odżywkę lub maskę bezpośrednio na suche, naolejowane włosy (przed jakimkolwiek zmoczeniem), wmasuj i odczekaj 20–30 minut. Następnie spłucz produkt wodą, a na końcu umyj samą skórę głowy szamponem, przeciągając powstałą pianę po długości pasm. To sposób delikatniejszy dla włosów cienkich i łatwo obciążających się.
Dobrym nawykiem jest także ograniczenie silikonów w produktach stosowanych tuż przed olejowaniem. Substancje te tworzą na włosie mocny film, który utrudnia wnikanie czegokolwiek w głąb, przez co efekty zabiegu mogą być słabsze.
Jak sprawdzić, czy olej został dobrze zmyty?
Po spłukaniu włosów możesz wykonać prosty test z kartką papieru. Przyłóż mokre pasmo do czystej kartki i przytrzymaj kilka sekund. Gdy woda odparuje, sprawdź, czy na papierze pozostał tłusty ślad – jeśli nie, włosy są dobrze domyte; jeśli tak, potrzebne będzie ponowne delikatne mycie.
Zwracaj też uwagę na czas schnięcia. Jeżeli po olejowaniu i myciu włosy schną znacznie dłużej niż zwykle i nienaturalnie się mienią, najprawdopodobniej na powierzchni pozostał zbyt gruby, tłusty film. W takim wypadku warto ponownie je umyć łagodnym szamponem lub powtórzyć etap emulgowania.
Jak często i dla kogo olejowanie jest najlepsze?
Częstotliwość olejowania warto dopasować do stanu włosów i skóry głowy. Bardzo suche, zniszczone rozjaśnianiem pasma często potrzebują 2–3 zabiegów w tygodniu, żeby odzyskać miękkość i elastyczność. Dla włosów normalnych jeden raz na tydzień zwykle w zupełności wystarcza, a przy bardzo szybko przetłuszczającej się skórze głowy dobrze sprawdza się rytm co 10–14 dni.
Olejowanie świetnie służy nie tylko suchym czy rozjaśnianym włosom. Może pomóc także przy typowo tłustej skórze głowy – szczególnie gdy sięgniesz po olej jojoba, który strukturą przypomina naturalne sebum i pomaga regulować jego wydzielanie. W wielu przypadkach taki rytuał łagodzi swędzenie, zmniejsza łuszczenie i poprawia ogólny komfort skóry.
Ważna jest systematyczność i cierpliwość. Doraźne wygładzenie i zmiękczenie często widać już po pierwszym zabiegu, ale na głębszą odbudowę struktury włosa i trwałą poprawę kondycji trzeba zwykle poczekać od miesiąca do nawet pół roku regularnego olejowania. Z czasem na włosach zaczyna być widoczny efekt blasku, lepsza sprężystość, wyraźne wzmocnienie włosów i mniejsze puszenie włosów. To prosty domowy rytuał, który w 2026 roku pozostaje jednym z najczęściej wybieranych sposobów świadomej pielęgnacji pasm.
Olejowanie a konkretne problemy i typy włosów
Włosy przetłuszczające się i nadprodukcja sebum
Przy tłustej skórze głowy olejowanie – wbrew pozorom – może pomóc przywrócić równowagę pracy gruczołów łojowych, o ile zastosujesz odpowiednie produkty i ilości.
- Polecane oleje: kokosowy, ryżowy, oliwa z oliwek (w niewielkiej ilości, głównie na długość).
- Oleje niewskazane na skalp: cięższy olej rycynowy, konopny, lniany oraz olej sojowy – mogą za bardzo obciążać włosy i nasilać wrażenie przetłuszczenia.
- Najlepsza metoda: olejowanie “na odżywkę”, które ułatwia dokładne zmycie tłustego filmu.
- Ilość: zwykle mniej niż 1 płaska łyżka stołowa na całą długość i jedynie odrobina przy samej skórze, jeśli w ogóle.
- Temperatura: unikaj gorącego nawiewu suszarki, sauny i bardzo gorących kąpieli – wysoka temperatura dodatkowo pobudza wydzielanie łoju.
Łupież i wrażliwa skóra głowy
W przypadku łupieżu i wrażliwego skalpu dobrze sprawdzają się oleje, które pomagają utrzymać prawidłowe nawilżenie i wykazują działanie przeciwzapalne.
- Oleje o działaniu leczniczym: olej łopianowy, olej rozmarynowy (koniecznie rozcieńczony w bazie), olej z drzewa herbacianego (również tylko jako dodatek do innego oleju).
- Czas trzymania: nie należy pozostawiać takich mieszanek na skórze głowy dłużej niż 2 godziny, aby nie podrażnić skalpu.
Włosy farbowane
Przy włosach farbowanych olejowanie wymaga nieco więcej planowania.
- Przez pierwszy tydzień po koloryzacji lepiej unikać olejowania, by nie przyspieszać wypłukiwania świeżego pigmentu.
- Za to intensywne olejowanie przez ok. miesiąc przed planowanym farbowaniem może znacząco wzmocnić włosy i pomóc im lepiej znieść zabieg.
- Niektóre oleje mogą przyspieszać płowienie koloru – szczególnie masło kakaowe, olej kokosowy i olej palmowy. Warto je ograniczyć, jeśli zależy Ci na maksymalnej trwałości odcienia.
Włosy blond i rozjaśniane
Jasne, rozjaśniane włosy są zwykle wysokoporowate i mocno przesuszone, ale wymagają też ostrożności ze względu na kolor.
- Oleje o bardzo intensywnej, żółtej barwie oraz olej rycynowy mogą powodować lekkie przyciemnienie lub zażółcenie odcienia blond.
- Szczególnie polecane są: olej z wiesiołka, olej lniany, olej słonecznikowy oraz olej ze słodkich migdałów – pomagają wygładzić rozjaśnione pasma bez zmiany ich koloru.
Przykładowe produkty i koszty olejowania włosów
Olejowanie można wykonywać zarówno najprostszymi, spożywczymi olejami z kuchni, jak i specjalistycznymi mieszankami do włosów.
Gotowe mieszanki i sera olejowe
- OnlyBio Hair Balance do włosów wysokoporowatych – ok. 23 zł, mieszanka lekkich olejów wielonienasyconych.
- Anwen Mango do włosów średnioporowatych – ok. 30 zł, zawiera oleje: migdałowy, śliwkowy i kameliowy.
- OnlyBio Hair Balance do włosów niskoporowatych (o zapachu gorzkiej pomarańczy) – ok. 23 zł.
- Biały Koteł – luksusowe serum do olejowania na bazie zielonej herbaty, oleju z nasion truskawki, skwalanu i lanoliny (ok. 100 zł). Lanolina dodaje tu dodatkowej warstwy ochronnej i pomaga chronić włosy przed promieniowaniem UV.
- Eveline I’m Bio Hair 2 Love 8 w 1 – wielofunkcyjny olejek odbudowujący (ok. 17 zł), który można stosować zarówno do olejowania, jak i jako serum wygładzające końcówki.
Szacunkowe ceny popularnych olejów (za 100 ml)
- Olej kokosowy: 15–30 PLN
- Olej arganowy: 30–60 PLN
- Olej lniany: 20–40 PLN
- Oliwa z oliwek: 10–25 PLN
- Olej jojoba: 40–80 PLN
- Olej rycynowy: 8–20 PLN
Już jedna butelka oleju potrafi wystarczyć na kilka miesięcy regularnego olejowania, dlatego w przeliczeniu na pojedynczy zabieg jest to jedna z bardziej ekonomicznych metod pielęgnacji włosów.
Najczęstsze błędy przy olejowaniu i praktyczne wskazówki
Czego unikać?
- Nie nakładaj oleju na bardzo brudne włosy – mocno oblepione lakierem, pianką, żelem czy nadmiarem sebum pasma utrudniają wnikanie składników odżywczych.
- Przy cienkich, delikatnych włosach unikaj aplikowania oleju od nasady – najlepiej nakładaj go od linii ucha w dół, aby nie spłaszczyć fryzury.
- Nie przesadzaj z ilością – im więcej produktu, tym trudniej go domyć, a efekt może być odwrotny do zamierzonego (włosy ciężkie, tłuste, bez objętości).
Jak monitorować efekty?
Obserwuj, jak włosy zachowują się w dniu olejowania i w kolejnych myciach. Jeżeli:
- po zabiegu schną znacznie dłużej niż zwykle i wyglądają tłusto – oleju jest za dużo lub został niedokładnie zmyty,
- są sztywne, tępe w dotyku i łatwo się łamią – możliwe, że potrzebują więcej nawilżenia lub lżejszego oleju,
- szybko się przetłuszczają u nasady – ogranicz olejowanie skóry głowy i przerzuć się na metody “na odżywkę” oraz olejowanie wyłącznie długości.
Przy dobrze dobranym oleju i technice olejowanie staje się prostym, przyjemnym rytuałem, który realnie wzmacnia włosy, ułatwia ich układanie i chroni je przed codziennymi uszkodzeniami.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Na czym polega zabieg olejowania włosów i jakie przynosi korzyści?
Olejowanie to nakładanie naturalnych olejów na włosy, co tworzy ochronną warstwę, zmniejsza tarcie między pasmami i ogranicza utratę wilgoci. Dzięki temu włosy stają się wygładzone, bardziej błyszczące oraz mniej podatne na uszkodzenia mechaniczne.
Jak samodzielnie sprawdzić porowatość swoich włosów w domu?
Najprostszą metodą jest test szklanki, w której umieszcza się jeden włos i obserwuje jego zachowanie. Włosy opadające szybko na dno są wysokoporowate, natomiast te utrzymujące się na powierzchni wody charakteryzują się niską porowatością.
Które oleje najlepiej sprawdzą się w przypadku włosów wysokoporowatych?
Dla pasm wysokoporowatych najbardziej odpowiednie są oleje bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, takie jak olej lniany, z pestek winogron, konopny czy z wiesiołka. Pomagają one domknąć rozchylone łuski włosa, co redukuje puszenie i nadaje miękkość.
Jak prawidłowo zmyć olej z włosów, aby ich nie obciążyć?
Najskuteczniejszą metodą jest emulgowanie oleju za pomocą odżywki przed myciem szamponem, co pozwala łatwiej usunąć tłuszcz. Dzięki temu włosy pozostają miękkie i unikasz nadmiernego przesuszenia spowodowanego zbyt silnymi detergentami.
Dlaczego olejowanie włosów farbowanych wymaga ostrożności?
Zbyt częste olejowanie zaraz po koloryzacji może przyczynić się do szybszego wypłukiwania pigmentu. Ponadto, wybrane oleje, takie jak kokosowy czy palmowy, mogą wpływać na trwałość koloru, dlatego warto je ograniczyć, jeśli chcesz zachować odcień na dłużej.