Źle upięte włosy potrafią rozpraszać, wpadać do oczu, przyklejać się do twarzy i zahaczać o sprzęt. Na siłownię wybierz fryzurę, która stabilizuje pasma bez mocnego naciągania cebulek. Do dynamicznego cardio najlepiej sprawdzą się warkocze, a przy treningu siłowym lub ćwiczeniach na ławce – niski kucyk albo płaski kok.
Na co zwrócić uwagę przed związaniem włosów?
Rodzaj ćwiczeń ma większe znaczenie niż sama długość włosów. Przy bieganiu, skakaniu i intensywnych zajęciach fryzura musi ograniczać ruch pasm przy karku i twarzy. Warkocz francuski albo dwa klasyczne warkocze zwykle stabilizują włosy lepiej niż luźny kucyk.
Podczas treningu siłowego problemem może być z kolei miejsce, w którym znajduje się upięcie. Wysoki kucyk lub kok na czubku głowy potrafi uwierać, gdy opierasz plecy albo głowę o ławkę czy maszynę. W takim przypadku lepszy będzie niski kucyk, niski warkocz lub kok umieszczony tak, aby nie tworzył twardego punktu pod karkiem.
Przed wejściem na salę sprawdź kilka rzeczy:
- Czy gumka jest miękka i nie zaciska włosów zbyt mocno?
- Czy upięcie nie koliduje z oparciem ławki lub maszyny?
- Czy grzywka i krótkie pasma są zabezpieczone przed opadaniem na oczy?
- Czy końcówki włosów nie będą ocierać się o kark, plecy albo elementy sprzętu?
Fryzury dopasowane do rodzaju treningu
Nie istnieje jedno upięcie dobre dla każdego. Innego rozwiązania potrzebujesz podczas spokojnych ćwiczeń na macie, a innego przy bieganiu lub treningu obwodowym. Najszybsze dopasowanie wygląda tak:
- Cardio i bieganie – warkocz francuski, dwa warkocze albo kucyk zakończony warkoczem, ponieważ ograniczają przemieszczanie się długich włosów.
- Trening siłowy – niski kucyk lub niski warkocz, które nie tworzą ucisku podczas opierania pleców.
- Ćwiczenia na stojąco – wysoki kucyk, o ile nie wykonujesz ruchów z podparciem głowy i nie przeszkadza Ci jego odbijanie się o kark.
- Joga i pilates – miękki kok lub luźny warkocz, dopasowane do pozycji wykonywanych na plecach.
Warkocz francuski na dynamiczny trening
Warkocz francuski zbiera włosy już przy czole, dlatego dobrze sprawdza się przy bieganiu, skakaniu i ćwiczeniach, podczas których zwykły kucyk szybko się przesuwa. Możesz zapleść jeden warkocz przez środek głowy albo dwa po bokach. Jeśli masz bardzo długie włosy, zakończ splot niskim kucykiem lub zwiń go w płaski kok przy karku.
Najtrwalszy wariant wykonasz w kilku krokach:
- Wydziel pasmo przy czole i podziel je na trzy części.
- Przełóż boczne pasmo nad środkowym, za każdym razem dobierając niewielką ilość włosów z boku głowy.
- Prowadź splot wzdłuż czubka głowy, dobierając pasma równomiernie, ale bez mocnego ciągnięcia skóry.
- Po zebraniu wszystkich włosów zapleć końcówkę klasycznie i zabezpiecz ją miękką gumką.
Kucyk do krótszych i średniej długości włosów
Wysoki lub niski kucyk jest szybki i wygodny, szczególnie przy włosach średniej długości. Wysokie upięcie nie zawsze sprawdzi się jednak na maszynach z oparciem. Jeśli pasma są bardzo długie, mogą także obijać się o kark i plecy. Dobrym kompromisem jest związanie kucyka niżej albo zaplecenie jego długości w klasyczny warkocz.
Kok do ćwiczeń na macie
Kok typu baletnica lub luźny messy bun może być wygodny podczas jogi i pilatesu, gdy włosy nie muszą znosić gwałtownych ruchów. Umieść go tak, aby nie uciskał głowy w pozycji leżącej. Przy intensywnym cardio luźny kok łatwiej się rozpada, a ciasne zawiązanie może niepotrzebnie obciążać cebulki, dlatego w takim przypadku lepszy będzie warkocz.
Akcesoria i pielęgnacja podczas treningu
Najlepiej wybierać dodatki, które trzymają włosy, ale nie mają twardych krawędzi. Miękkie gumki typu scrunchie są łagodniejsze dla pasm niż cienkie, mocno zaciskające gumki. Przy krótkich włosach i grzywce przyda się materiałowa opaska albo niewielkie, gładkie wsuwki.
Metalowe spinki mogą uwierać podczas ćwiczeń i zahaczać o włosy. Zrezygnuj też z ozdób, które mają ostre elementy. Grzywkę możesz odsunąć opaską lub zapleść z niej mały warkocz dobierany i przypiąć go z boku głowy.
Ból cebulek, pulsowanie skóry głowy albo uczucie ciągnięcia oznaczają, że fryzura jest zbyt ciasna. Poluzuj ją od razu. Mocne związanie nie poprawia komfortu ani trwałości na tyle, by uzasadniało podrażnienie skóry czy wyrywanie włosów.
Po treningu rozpuść włosy, gdy tylko możesz. Skóra głowy łatwiej wyschnie, a pasma nie będą przez długi czas pozostawać ściśnięte i wilgotne.
Jeśli końcówki ocierają się o ubranie, zabezpiecz je w warkoczu lub niskim koku. Po intensywnym wysiłku sposób mycia dopasuj do własnej skóry głowy i stopnia spocenia. Nie musisz jednak poprawiać fryzury w nieskończoność – jej zadaniem jest zapewnić swobodę ruchu, a nie wyglądać perfekcyjnie przez cały trening.
Wygoda jest ważniejsza niż idealne upięcie
Najlepszą odpowiedź na pytanie, jak upiąć włosy na siłownię, znajdziesz, testując fryzurę podczas konkretnych ćwiczeń. Warkocz francuski wybierz do dynamicznego ruchu, niski kucyk lub płaski kok do ćwiczeń z oparciem, a luźniejszy kok do spokojnych zajęć na macie. Jeśli po treningu fryzura jest lekko potargana, to nic złego – ważne, że nie przeszkadzała Ci w ćwiczeniach i nie obciążała cebulek.