Porowatość włosów najlepiej ocenić przez obserwację ich codziennego zachowania – czasu schnięcia, reakcji na wilgoć, podatności na stylizację i dotyku. Test ze szklanką wody może być ciekawostką, ale nie powinien decydować o diagnozie ani pielęgnacji.
Czym jest porowatość włosów?
Porowatość określa stopień odchylenia łusek pokrywających łodygę włosa. Można porównać je do dachówek na dachu. Gdy ściśle do siebie przylegają, włos słabiej chłonie wodę i składniki kosmetyków, ale łatwiej zatrzymuje wilgoć. Przy bardziej odchylonych łuskach substancje wnikają szybciej, lecz równie łatwo mogą się wydostawać.
Na tej podstawie wyróżnia się włosy niskoporowate, średnioporowate i wysokoporowate. Samo określenie typu nie jest jednak oceną jakości włosów. Pomaga raczej przewidzieć, jak pasma mogą reagować na mycie, odżywki, wilgotność powietrza, stylizację i zabiegi chemiczne.

Jak sprawdzić porowatość włosów w domu?
Najbardziej użyteczna domowa diagnoza nie polega na jednym eksperymencie, lecz na obserwowaniu włosów przez kilka myć. Oceniaj je po umyciu łagodnym szamponem, bez dużej ilości produktów do stylizacji. Zwróć uwagę na kilka powtarzających się cech, a nie na pojedynczy dzień.
Przeprowadź obserwację w następującej kolejności:
- Sprawdź czas schnięcia – włosy niskoporowate często schną długo, natomiast wysokoporowate zwykle tracą wodę szybko. Na wynik wpływają jednak długość, gęstość, grubość pasm i sposób suszenia.
- Obserwuj reakcję na wilgoć – silne puszenie podczas deszczu lub przy wysokiej wilgotności może wskazywać na większą porowatość. Gładkie pasma, które niewiele zmieniają się pod wpływem pogody, częściej mają niższą porowatość.
- Oceń dotyk – przesuwaj palcami po pojedynczym, czystym włosie od końca w stronę nasady. Gładka, śliska powierzchnia sugeruje niższą porowatość, a wyraźny opór i szorstkość mogą wskazywać na mocniej odchylone łuski.
- Sprawdź podatność na stylizację i obciążenie – włosy niskoporowate często trudno unieść lub zakręcić, ale łatwo przeciążyć maską czy olejem. Wysokoporowate zwykle szybko przyjmują kształt, lecz mogą się puszyć i tracić gładkość.
Pomocne będą pytania, które porządkują obserwacje:
- Czy włosy po myciu długo pozostają mokre, czy schną bardzo szybko?
- Czy przy wilgotnej pogodzie wyraźnie się puszą?
- Czy ich powierzchnia jest gładka, czy raczej szorstka i hacząca?
- Czy odżywka lub olej szybko je obciążają, czy pasma nadal pozostają suche?
- Czy włosy łatwo się stylizują, ale równie szybko tracą nadany kształt?
Dlaczego test ze szklanką wody nie wystarcza?
W popularnym teście pojedynczy włos zanurza się w wodzie i obserwuje, czy utrzymuje się na powierzchni, zawisa w połowie szklanki albo opada na dno. Tradycyjnie przypisuje się tym wynikom odpowiednio niską, średnią i wysoką porowatość.
To jednak metoda mało wiarygodna. Wynik może zmienić czystość włosa, pozostałości kosmetyków, temperatura wody, jego grubość oraz pęcherzyki powietrza. Jeden włos nie reprezentuje też całej fryzury. Jeśli wykonujesz ten test, potraktuj go wyłącznie jako ciekawostkę i zestaw z obserwacją schnięcia, dotyku oraz reakcji na wilgoć.
Typy porowatości włosów – najważniejsze różnice
Tabela pomaga uporządkować typowe cechy, ale nie zastępuje obserwacji. Włosy mogą znajdować się na granicy dwóch kategorii, a ich zachowanie zależy także od grubości, gęstości, skrętu i aktualnego stanu.
| Typ porowatości | Czas schnięcia | Reakcja na wilgoć | Dotyk |
|---|---|---|---|
| Włosy niskoporowate | Zwykle długi | Mała skłonność do puszenia | Gładkie, śliskie, często lśniące |
| Włosy średnioporowate | Umiarkowany | Mogą puszyć się przy dużej wilgotności | Umiarkowanie gładkie, czasem lekko szorstkie na końcach |
| Włosy wysokoporowate | Zwykle krótki | Szybko chłoną wilgoć i łatwo się puszą | Szorstkie, suche, mniej śliskie |

Czy porowatość włosów może się zmieniać?
Tak. Naturalna struktura włosa ma znaczenie, ale na jego powierzchnię wpływają też farbowanie, rozjaśnianie, trwała ondulacja, częste prostowanie, lokowanie i suszenie gorącym powietrzem. Uszkodzone pasma mogą z czasem stać się bardziej szorstkie i podatne na utratę wilgoci.
Nie zawsze cała głowa ma jeden typ porowatości. Nasady mogą być gładkie i niskoporowate, a końce – szczególnie po kilku latach stylizacji lub koloryzacji – bardziej suche i wysokoporowate. W takiej sytuacji oceniaj osobno nasadę, długości i końcówki, a pielęgnację nakładaj z uwzględnieniem tych różnic.
Co zrobić po określeniu porowatości?
Porowatość jest wskazówką przy budowaniu równowagi PEH, czyli proporcji protein, emolientów i humektantów. Proteiny, takie jak keratyna czy proteiny jedwabiu, wspierają kondycję osłabionych pasm. Emolienty – oleje, masła, silikony i woski – wygładzają oraz ograniczają utratę wilgoci. Humektanty, na przykład gliceryna, aloes, mocznik i kwas hialuronowy, wiążą wodę.
Nie traktuj tych zasad sztywno. Jeśli po danym produkcie włosy stają się tępe, sztywne, obciążone albo bardziej się puszą, zmień częstotliwość stosowania lub składnik, nawet gdy teoretycznie pasuje do danego typu. Najlepszą diagnozę daje powtarzalna obserwacja reakcji włosów, a nie pojedynczy test. Gdy mimo uporządkowania pielęgnacji pasma nadal wyraźnie się łamią lub ich stan szybko się pogarsza, warto skonsultować się z fryzjerem albo specjalistą zajmującym się kondycją włosów.